poniedziałek, 18 lutego 2013

ROZDZIAŁ 21


Mówiąc szczerze strasznie się bałam tego dnia. Nie chciałam dzwonić do mamy. Obawiałam się rozmowy z nią. Wiedziałam, że nie pozwoli mi zostać. Od rana próbowałam coś wymyślić, żeby pozwoliła mi zostać, a najlepiej żeby w ogóle tu nie przyjeżdżała. Niestety to było niemożliwe. Wiedziałam, że mama mimo wszystko i tak dotrze do Austin.

Martwiłam się jeszcze o Agatę. Musiałam do niej zadzwonić. Zostawiłam jej prawie milion nie odebranych połączeń. Nie mam pojęcia co się z nią dzieje. Siedziałam i się cały czas zadręczałam.  W końcu przyszedł Sebastian.
- Hej. Co ty taka smutna? – zapytał.
- Chodzi o Agatę, mówiłam ci już…
- Nie przejmuj się nią.
- Jak mam się nie przejmować?! – zdziwiła, a jednocześnie wkurzyła mnie odpowiedź Sebastiana. – zrozum, że z moją najlepszą przyjaciółką dzieje się coś nie tak. Straciłam już kiedyś przyjaciółkę, nie chcę, żeby Agata skończyła tak samo.
- Daj jej czas. Przejdzie jej ten dziewczęcy foch i  będziesz mogła z nią pogadać.
- Głupi jesteś?! Jak jej przejdzie może być już za późno! Zrozum… pamiętam sytuacje z Emilką…
- Daj spokój… Agata nie jest głupia…
- Nie chce mi się z tobą gadać! A gdyby u ciebie ktoś, kto jest ci bardzo bliską osobą, taką jak członek rodziny, nagle się zaczął dziwnie zachowywać? Nie chciał by z tobą gadać… Jak ty byś się zachował? Czekał aż mu przejdzie?
Sebastian już nic nie odpowiedział.

Długo siedzieliśmy ze sobą w ciszy. Nie zdziwiłabym się gdyby to była nawet godzina. Nie potrafiliśmy się wysłowić. To może mała i bezsensowna kłótnia, ale nasza pierwsza. Dodatkowo martwiłam się Agatą, mamą… To wszystko spadło na mnie jednocześnie…

- Magda… - zaczął w końcu Sebastian. – Muszę ci o czymś powiedzieć. Jest jeszcze coś o czym nie wiesz…
- Co takiego? – zapytałam zdziwiona.
- Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Ten czas jak nie miałem humoru i nie chciałem powiedzieć o co chodzi?
- Pamiętam…
- To chodzi o Agatę…
- Co?! – wstałam z łóżka i nie wierzyłam w to co on mówi. – Ale jak o Agatę?
- My się już znaliśmy wcześniej… Stara historia… Chyba się jeszcze wtedy nie znałyście…
- Kiedy?
- Jakieś cztery albo pięć lat temu. Chodziła z moim kuzynem… Od tamtej pory tak naprawdę nie mam już z nim kontaktu. Tak samo jak moja rodzina…
- A co się stało?
- On ją bił…

Sebastian opowiedział mi tą całą historię. To straszne. Od razu napisałam do Agaty smsa, że o wszystkim już wiem. Na odpowiedź długo nie musiałam czekać. Agata szybko do mnie zadzwoniła…

__________________________________________________
Co myślicie o rozdziale?

pytania?: http://ask.fm/omommmXD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz