piątek, 23 listopada 2012

ROZDZIAŁ 1

Zbliża się wyjątkowy dla mnie dzień. Przygotowania do niego trwają od ponad miesiąca. Dwudziesty października był coraz bliżej. Moje osiemnaste urodziny mam zamiar spędzić w gronie najbliższych znajomych, przyjaciół oraz rodziny. Nowy klub, który otworzono w te wakacje jest idealnym miejscem, aby je tam spędzić. Najpierw jednak czeka mnie tydzień ciężkiej pracy i przygotowań. Chcę aby większość była zapięta na ostatni guzik jeszcze w ten weekend.

Po obejrzeniu wyścigu o GP Korei, którą wygrał Sebastian Vettel z czego jestem bardzo zadowolona, ponieważ prowadzi teraz w klasyfikacji generalnej, spotykam się z moją przyjaciółką Agatą, aby omówić kwestię stroju na mojej imprezie urodzinowej. Miała być o godzinie osiemnastej, ale jak zwykle się spóźnia. W tym czasie zamówiłam pizzę. Kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi od razu pobiegłam i je otworzyłam.
- Cześć! - krzyknęła Agata i weszła do mojego domu. - Przepraszam, że się spóźniłam, ale wiesz... musiałam jeszcze...
- Dobra nie tłumacz się - przerwałam jej uśmiechając się. - Jestem już przyzwyczajona do tego, że ciągle się spóźniasz.
- Obiecuję, że to ostatni raz - uśmiechnęła się i mnie przytuliła.

Agata ściągnęła kurtkę i poszłyśmy do mojego pokoju.
- A więc... - zaczęła Agata wyciągając coś z torby. - Tak jak chciałaś przyniosłam ciuchy, które chciałabym założyć na imprezę.
- Wzięłaś tą beżową bluzkę? Jest cudowna.
- No pewnie, że wzięłam - powiedziała uśmiechając się.
Ta bluzka była naprawdę śliczna. Beżowa, na grubych ramiączkach i zwiewna. Sprawiała wrażenie delikatnej i to mi się w niej najbardziej podobało.
- To dalej - powiedziałam. - Bierz te ciuchy i do łazienki się przebrać.
Agata posłuchała mnie i poszła do łazienki. Ja w tym czasie związałam moje długie brązowe włosy w koka i przygotowałam mój strój na osiemnastkę.
- Madzia! - usłyszałam krzyk Agaty dochodzący z łazienki.
Poszłam tam i weszłam do środka.
- Zapniesz? - zapytała wskazują na śliczny łańcuszek.
- Dawaj - uśmiechnęłam się i odgarnęłam na bok jej blond loki. - A tak w ogóle to skąd masz taki ładny łańcuszek?
- Dostałam... - powiedziała podejrzanie się uśmiechając.
- Od kogo?! - zapytałam ostro, a jednocześnie się śmiejąc.
- Kolegi... - spojrzałam na nią zdziwiona.
- Masz chłopaka i o niczym mi nie powiedziałaś?!
- Jutro go poznasz. Obiecuję.
- No mam nadzieję.

Po dwóch godzinach nasze stroje są już gotowe. Została nam jeszcze kwestia makijażu, ale jest już w pół do dziewiątej i nic mam się nie chce. Stwierdziłyśmy, że zrobimy popcorn, zjemy pozostałą część pizzy i obejrzymy jakiś film. Padło na film "Sala Samobójców". Mimo że każda z nas oglądało go już z milion razy obie miałyśmy wielką ochotę zrobić to jeszcze raz.

Po filmie Agata poszła do domu. Ja przebrałam się w moją turkusową piżamę w srebrne prawie niewidoczne serduszka i położyłam się na łóżku. Wzięłam książkę pt. "Ty, ja i fejs" i czekając na mamę, która powinna zaraz przyjść zaczęłam czytać.

Po upływie nie całych dwudziestu minut do domu przyszła mama.
- Cześć Madziu - podeszła i pocałowała mnie w czoło. - Czemu jeszcze nie śpisz? Jutro musisz iść do szkoły.
- Nie jestem bardzo śpiąca.
- Ale jest już późno. Idź spać, bo jutro czeka cię ciężki dzień. Tata ma dla ciebie niespodziankę i prosił abyś po szkole do niego poszła.
- Jaką niespodziankę? - od razu się ożywiłam.
- Nie mogę ci powiedzieć - mama uśmiechnęła się. - Niespodzianka to niespodzianka. Ale jestem pewna, że ci się spodoba. A teraz idź spać.
- Kurczę nie mogę się doczekać. Kocham niespodzianki!

___________________________________________________________________

Jak wam się podoba pierwszy rozdział? Proszę o szczere opinie w komentarzach ;D

2 komentarze:

  1. Świetnie się zaczyna:D
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział:D
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obiecuję ci, że w czasie ferii przeczytam wszystkie te rozdziały! Początek fajny, ale pomyśl nad miejscem akcji w Ameryce.

    OdpowiedzUsuń