czwartek, 29 listopada 2012

ROZDZIAŁ 7

Weszłyśmy do pierwszego lepszego sklepu z sukienkami.
- Co powiesz na tą? - Agata wskazała na różową, lekko srebrną w niektórych miejscach, z ćwiekami na ramiączkach sukienkę.
- Miała być granatowa - skrzywiłam się.
- Oj wiem, ale w tej na pewno będzie ci ładnie.
- No nie wiem. Poszukajmy jakieś innej.
- Okej, ale tą i tak przymierzysz.
- No dobra - uśmiechnęłam się. - Ej popatrz!
- Śliczna. I taka w twoim stylu.
Znalazłam sukienkę, która była w kolorze ciemno-niebieskim. Na dole była mocno pofalowana. Była bez ramiączek, a na górze, po lewej stronie, miała śliczną srebrną kokardkę. Musiałam ją przymierzyć. Poszłyśmy do przymierzalni. Najpierw ubrałam różową sukienkę.
- I jak? - zapytałam obracając się wokół własnej osi.
- Ślicznie - Agata uśmiechnęła się. - Czekaj, zrobię ci zdjęcie.
Agata wyjęła aparat i sfotografowała mnie.
- Idę przymierzyć drugą - powiedziałam.
- Okej. Czekam.
Po dwóch minutach wyszłam.
- Jak ci się podoba? - zapytałam.
- Ta jest cudowna! Zdecydowanie lepsza od poprzedniej.
- Zrób zdjęcie to porównamy.
Agata posłuchała mnie i wyjęła aparat. Porównałyśmy oba zdjęcia. Bez wątpienia ciemno-niebieska była lepsza. Bez długiego namysłu kupiłyśmy ją. 
- Teraz trzeba dokupić buty i jakąś biżuterię.
- Wiem - uśmiechnęłam się. - Zatem idziemy.
Wybrałyśmy śliczne srebrne buty oraz krótki naszyjnik z koralikami i długie kolczyki z piórami w tych samych kolorach.

O godzinie dwudziestej w końcu dotarłam do domu. Pokazałam mamie wszystko co kupiłam. Była zachwycona. Cały strój bardzo jej się podobał. Razem z mamą zrobiłyśmy popcorn i obejrzałyśmy bardzo ciekawy film. Po dwudziestej drugiej wykąpałam się, ubrałam w pidżamę i poszłam spać. 




Wstałam o ósmej rano. Miałam czas do jedenastej. Zjadłam śniadanie i umyłam się. Swoje brązowe loki związałam w koka, nie malowałam się. Ubrałam się w szare dresy i białą koszulkę. Cały czas myślałam o makijażu i fryzurze na moją osiemnastkę. Weszłam na pocztę i sprawdziłam czy na pewno wszystkie osoby przyjdą. Do wczoraj ostateczną decyzje. Na szczęście nikogo nie zabraknie. Bardzo się z tego powodu cieszyłam.

O jedenastej przyszła Agata.
- Ubrać tą czy tą? - Zapytała wskazując na dwie sukienki.
- Hmm... - zamyśliłam się. - Ta kremowa jest śliczna, ale musiałabym cię w niej zobaczyć, bo obawiam się, że będziesz w niej wyglądała jakbyś była w ciąży. 
- No właśnie też tak myślałam, ale jak byśmy dodały jakiś brązowy pasek to chyba by nie było aż tak źle, co?
- A będzie ci tak wygodnie?
Rozmowa ciągnęła się jeszcze bardzo długo. W końcu zdecydowałyśmy się, że pożyczę jej moją zieloną sukienkę na jedno ramię, a do tego ubierze czarne bolerko z krótkim rękawem.

O godzinie jedenastej trzydzieści wzięłyśmy się za nagrywanie piosenek. Postawiłyśmy na piosenki taneczne. Nie ukrywam, że zgrałyśmy parę piosenek disco-polo, ponieważ przy nich zawsze wszyscy najlepiej się bawią. Raczej starałyśmy się też zgrywać stare letnie hity.

O dwunastej wzięłyśmy się za ustalanie jakie fryzury i makijaże zrobimy. Zdaniem Agaty najładniej mi będzie w lekkim smoky eyes. Potwierdziłam i wykonałyśmy taki makijaż. Wyglądał świetnie i zdecydowanie pasował. Ja Agacie zaproponowałam, lekki makijaż. Lekko pomalowane oczy zielonym cieniem do powiek i eyelinerem. Całość wyglądała naprawdę świetnie. 

Jeżeli chodzi o fryzury to Agata będzie miała wyprostowane włosy i zapiętą u góry grzywkę, a ja wszystkie włosy na prawym boku. Moje loki będą się prezentować genialnie.

___________________________________________________________
Jak wam się podoba dzisiejszy rozdział? :D

1 komentarz:

  1. Sukienka musi być śliczna:)
    Rozdział mi się bardzo podoba;)

    OdpowiedzUsuń