Drugą sesje treningową również wygrał Sebastian. Kiedy wrócił do garażu po raz kolejny mu pogratulowałam.
- Druga sesja znowu należy do ciebie. Gratulacje.
- Dzięki. Po tej sesji też cię odprowadzić?
- Jak chcesz to tak.
- No jasne, że chcę. Fajna jesteś.
- Dzięki.
- Może wyjdziemy gdzieś dzisiaj razem? Zobaczyć jak wygląda miasto w nocy?
- Czemu nie? Na pewno jest ładnie.
- I to jak ładnie.
Sebastian odprowadził mnie do hotelu. Umówiliśmy się na dwudziestą. Cały czas myślałam w co się ubrać. Zdecydowałam, że ubiorę białe dżinsy i nową bluzę z torem Yas Marina. Rozpuściłam swojego koka.
- Jak wyglądam? - zapytałam Agaty.
- Ślicznie.
- Na pewno?
- Tak - uśmiechnęła się.
O umówionej godzinie wyszłam przed hotel. Sebastian już na mnie czekał.
- Jaki punktualny - przywitałam się.
- Zdziwiona?
- Nie, po prostu nie jestem przyzwyczajona do takich zachowań. Zadaję się z takimi ludźmi, którzy niestety nie mają tego nawyku.
- Ja na szczęście mam.
- To dobrze, bo wkurza mnie to, że zawsze jestem wszędzie pierwsza i muszę czekać na innych.
Nasza rozmowa ciągnęła się bez końca. Cały czas szliśmy w kierunku centrum miasta. Było już ciemno, a miasto wyglądało naprawdę niesamowicie.
Do centrum dotarliśmy o godzinie dwudziestej czterdzieści i stwierdziliśmy, że pora wracać. Do hotelu szliśmy równie długo. Nie chcieliśmy się rozstawać. Bardzo dobrze nam się ze sobą rozmawiało. W końcu jednak się pożegnaliśmy.
Jak przyszłam do hotelu od razu zaczęłam opowiadać Agacie jak było.
- Jutro też idziecie?
- No fajnie by było.
- O której jest trzecia sesja?
- O dziesiątej.
- A kwalifikacje?
- O czternastej.
- Może pójdziemy na jakiś zakupy jutro?
- Okej. To po kwalifikacjach.
- Okej.
Była już dwudziesta druga. Poszłam więc się wykąpać i spać.
______________________________________________________________
Jakoś brak mi weny ostatnio ... : /
Punktualność to cecha Mistrzów:D
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wena nadejdzie, bo z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział:D